Po niemal dwóch miesiącach Kornelia Olkucka zakończyła praktyki we włoskiej klinice Formula Medicine, w której – jako pierwsza i jedyna Polka w gronie personelu – miała szansę pracować z najlepszymi kierowcami wyścigowymi, lepiej poznając nie tylko aspekty treningu fizycznego, ale przede wszystkim mentalnego zawodników motorsportowych. Jakie jednak realne korzyści płyną z tego typu praktyk? 22-letnia kierowczyni wyścigowa znalazła chwilę, by udzielić kilku odpowiedzi na temat czasu spędzonego po drugiej stronie barykady…
Doświadczenie praktyk w Formula Medicine
Kornelio, zakończyłaś właśnie praktyki studenckie w Formula Medicine – gratulacje! Jako pierwsza i jedyna Polka w historii, która znalazła się w personelu tej elitarnej kliniki dla sportowców, jak podsumowałabyś to doświadczenie w kilku słowach?
W kilku słowach nie da się opisać tego doświadczenia. W mojej głowie pojawia się mnóstwo obrazów, a w sercu wciąż są ogromne emocje. Klinika Formula Medicine to absolutnie światowy poziom – choć z zewnątrz może wydawać się niepozorna, w środku kryje się niesamowita wiedza i umiejętności.
Od pierwszego dnia miałam możliwość aktywnie uczestniczyć w badaniach sportowców, co było dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Czułam dumę i ekscytację, ale też ogromną motywację. Wiem, że to doświadczenie przybliżyło mnie do mojego marzenia – pracy w przyszłości w strukturach Formuły 1 jako psycholog sportu.
Co Cię najbardziej zaskoczyło w codziennej pracy Formula Medicine i jak to doświadczenie różniło się od Twoich oczekiwań? Jak bardzo „inaczej” było znaleźć się po drugiej stronie barykady, mając na uwadze Twoje wcześniejsze wizyty w klinice w roli poddawanej badaniom zawodniczki?
Nie było jednej konkretnej rzeczy, która szczególnie mnie zaskoczyła – mniej więcej wiedziałam, jak wygląda praca w Formula Medicine, gdyż dwukrotnie byłam w niej badana jako zawodniczka.
Największym wyzwaniem było jednak odnalezienie się po drugiej stronie i przestawienie myślenia z perspektywy sportowca na perspektywę przyszłej psycholożki.
To wymagało ode mnie świadomego oddzielenia własnych doświadczeń sportowych i nauczenia się patrzenia na zawodnika w sposób w pełni profesjonalny, obiektywny. To zupełnie inne spojrzenie – bardziej analityczne, ale jednocześnie bardzo odpowiedzialne.
Jak ważna jest z perspektywy zawodnika obecność na testach w takiej klinice, jak Formula Medicine?
Z perspektywy zawodnika to absolutnie kluczowy element przygotowania. W motorsporcie często mówi się o technice czy sprzęcie, ale to właśnie ciało i głowa są najważniejszym „narzędziem” kierowcy.
Testy w takiej klinice jak Formula Medicine pozwalają bardzo precyzyjnie zrozumieć swoje możliwości, ograniczenia i obszary do rozwoju – zarówno fizyczne, jak i mentalne. To nie jest tylko diagnostyka, ale realne wsparcie w budowaniu formy i przewagi na torze, boisku, bieżni…
Nowo nabyte umiejętności
Jakie konkretne kompetencje – związane z pracą na symulatorze, analizą danych fizjologicznych oraz stosowaniem technik koncentracji i regulacji pobudzenia – rozwinęłaś podczas praktyk i które z nich najmocniej wpłynęły na Twój rozwój jako kierowczyni oraz przyszłej psycholożki sportu?
Podczas praktyk rozwijałam kompetencje w kilku obszarach – pracy na symulatorze, analizie danych fizjologicznych oraz stosowaniu technik koncentracji i regulacji pobudzenia. Jednak to właśnie te ostatnie miały największy wpływ na mój rozwój – zarówno jako kierowczyni, jak i przyszłej psycholożki sportu.
Pokazały mi bardzo jasno, w jakich momentach organizm wchodzi w stan przeciążenia, kiedy pojawia się nadmierna presja, a kiedy poziom pobudzenia nie jest wystarczający do osiągania maksymalnej wydajności. Ta świadomość pozwala nie tylko lepiej zarządzać sobą na torze, ale też w przyszłości skuteczniej wspierać innych zawodników.
To dla mnie kluczowe narzędzia, które łączą praktykę sportową z wiedzą psychologiczną.
Jakie znaczenie ma obecnie psychologia sportu? Czy powinien się nią zainteresować każdy zawodnik motorsportowy? Dlaczego?
W motorsporcie nie wygrywa tylko najszybszy, ale ten, kto najlepiej radzi sobie mentalnie. Psychologia sportu to dziś nie dodatek, tylko konieczność – bo głowa decyduje o wyniku tak samo jak umiejętności.
Praca z kierowcami wyścigowymi
Opowiedz o pracy z kierowcami wyścigowymi: z kim miałaś okazję współpracować i jakie wyzwania napotkałaś, pomagając im w przygotowaniach fizycznych i mentalnych?
Podczas praktyk miałam okazję pracować ze sportowcami z różnych dyscyplin. Jeśli chodzi o motorsport, współpracowałam z kierowcami kartingu oraz serii single-seater (w tym również z zawodnikami z najwyższego szczebla), GT czy MotoGP. Ze względu na tajemnicę zawodową nie mogę zdradzać nazwisk.
Poza motorsportem uczestniczyłam także w testach sportowców m.in. z tenisa oraz slalomu narciarskiego. Nie nazwałabym tego wyzwaniami w klasycznym znaczeniu – to była przede wszystkim ogromna lekcja.
Miałam możliwość obserwowania ich pracy, analizowania wyników oraz wspólnego omawiania reakcji fizjologicznych i mentalnych. To doświadczenie pokazało mi, jak różni zawodnicy reagują na stres, wysiłek i presję oraz jakie strategie pomagają im się wyciszyć, skoncentrować i osiągać maksymalną wydajność.
Jako pierwsza Polka w Formula Medicine, jak Twoja obecność w zespole odbierana była przez kierowców i trenerów z całego świata? Czy zauważyłaś jakieś kulturowe różnice w podejściu do treningu?
Moja obecność nie była odbierana w żaden szczególny sposób – od samego początku byłam po prostu częścią zespołu odpowiedzialnego za badania i wsparcie zawodników. I myślę, że to jest właśnie największa wartość takiego miejsca – liczą się kompetencje i profesjonalizm, a nie pochodzenie.
Nie zauważyłam też wyraźnych różnic kulturowych w podejściu do treningu. Zdecydowanie bardziej widoczne były różnice wynikające z dyscypliny sportowej – inne potrzeby, inne obciążenia i inne wymagania, ale ten sam cel: maksymalna wydajność i rozwój.
Wpływ na Twoje osiągi na torze i przyszłość
Wyobraź sobie, że wracasz na tor po tych praktykach: w jaki sposób wykorzystasz wiedzę z Formula Medicine w swoich startach w wyścigach?
Myślę, że wiedza z Formuła Medicine będzie miała realny wpływ na moje starty. Przede wszystkim wiem już, jakie techniki koncentracji działają na mnie najlepiej i w jaki sposób regulować pobudzenie przed wjazdem na tor. Nauczyłam się też nie wracać mentalnie do popełnionych błędów, tylko świadomie przekierować uwagę na to, co się dzieje tu i teraz. W wyścigach każda sekunda ma znaczenie, jeśli zostanie się myślami w przeszłości, traci się koncentrację.
Patrząc w przyszłość, jak myślisz: jak to doświadczenie – jako pionierskie nie tylko dla Polek, ale i z perspektywy zawodniczek – wpłynie na Twoją karierę i być może zainspiruje inne dziewczyny do podobnych kroków, tj. łączenia kariery i studiów w spójny ekosystem?
Wierzę, że moje doświadczenie może inspirować inne dziewczyny, żeby nie rezygnowały ani z marzeń sportowych, ani z edukacji. Dla mnie motorsport to ogromna pasja, ale równie ważny jest rozwój akademicki.
Uważam, że można budować karierę w sposób świadomy i długofalowy, łącząc sport z edukacją. Nigdy nie wiemy, jak potoczy się przyszłość, dlatego warto tworzyć stabilny fundament. Pokazanie, że da się połączyć profesjonalne ściganie z wymagającymi studiami i rozwojem w obszarze psychologii sportu, może być sygnałem dla innych dziewczyn, że nie muszą wybierać – mogą budować własny, spójny ekosystem wokół swojej pasji.
Czy znane już są plany Twoich startów w sezonie 2026? Gdzie będziemy mogli obserwować Twoją rywalizację w tym roku?
Moje plany na sezon 2026 są już na finiszu i wkrótce będę mogła je oficjalnie ogłosić. Wszystkie informacje pojawią się na moich mediach społecznościowych, gdzie będzie można śledzić moje starty i kibicować mi w nadchodzącym sezonie.
